POBIERZ CAŁE SZKOLENIE - VIDEO i PDF

piątek, 12 listopada 2010

Gdzie spotykać kobiety jak poderwać dziewczyne i zawładnąć jej umysłem / Lekcja 14

Gdzie spotykać kobiety:
w Warszawie ;-)
w Trójmieście ;-)
wbrew pozorom najgorszym miejscem są nocne kluby, i to z paru względów:
potwornie głośna muzyka – ja nie chcę przekrzykiwać muzyki, ja wolę mówić ciszej, tak żeby ona mogła skupić całą uwagę na mnie i zacząć słuchać uważnie tego wszystkiego, co ja do niej mówię ;-)
kobiety w takich miejscach jak nocne kluby wiedzą, że jest to teren łowiecki i ich głównym zajęciem jest podpuszczanie i naciąganie facetów na drinki i naciąganie na czas a potem urywanie się– mają wysoko podniesioną w górę tzw. „sukotarczę” (bitch shields) – przecież nie będą poznawać wartościowych facetów w takich miejscach, one idą tam się zabawić, a nie po, żeby sypiać z facetami. Z reguły. Są wyjątki. Są kobiety, które chodzą z każdym spać, czy niemal z każdym, natomiast generalnie nie jest to dobre miejsce.
sklepy
ulice
miejsca gdzie kobiety jedzą – można podejść i zacząć rozmowę
cały świat ;-)

ŚWIAT JEST PEŁEN KOBIET!



Jeden gostek polemizuje, uważa że to właśnie nocne kluby są najlepszym miejscem na podrywanie kobiet, ponieważ:
dużo kobiet przychodzi po to, żeby poznać facetów
jest dość duża otwartość na to co się dzieje
czasami chcą naciągnąć faceta na drinki
czasami jest zwykła prostytucja, są różne sytuacje
ale po pewnym czasie nabiera się wprawy w ocenianiu tych sytuacji i staje się to bardzo łatwe a przy tym jest to bardzo kontrolowalne otoczenie

Ja przyznam się, że dla mnie dużą trudnością jest prawienie komplementów na ulicy i zamierzam się do tego jeszcze przyłożyć.

W nocnych klubach można oczywiście poznać kobiety, natomiast są niewielkie szanse na to, że „domkniesz deal”. One tam są nadmiernie czujne. Wtedy ten czynnik – wewnętrzny stróż – jest bardzo u nich rozbudowany. Jest to diabelnie trudne, żeby to obejść. Ja mówię tutaj konkretnie o domknięciu całkowitym. Możesz sobie z nią fajnie porozmawiać, natomiast domknięcie całkowite jest dość trudne. Taka jest przynajmniej moja opinia. Oczywiście są ludzie dla których są to tereny łowieckie i oni tam odnoszą sukcesy. Z reguły jest to dość trudne choćby ze względu na hałas tam panujący. Trudno jest znaleźć sobie takie miejsce, gdzie można sobie spokojnie porozmawiać. To co można naturalnie zrobić, to wyjść poza takie coś i zaczekać, aż kobieta wyjdzie. I zacząć np. „prawda, że tam jest straszny hałas i trudno naprawdę słyszeć co mówi druga osoba?”

Pozornie nocne kluby i dyskoteki nie spełniają jednego z ważniejszych warunków w NLS.

NLS jest:
1.elegancki
2.skuteczny
3.niedrogi

Osiągnięcie perfekcji w środowisku dyskotekowo-klubowo-nocnym jest oczywiście możliwe jak wszystko, ale jest dość kosztowne – opłaty za wejście itd.

NLS wbrew pozorom jest tani! Ta inwestycja, którą tutaj zainwestowaliście, zwróci wam się wielokrotnie:
nie będziesz jej kupował kwiatów
nie będziesz jej zapraszał na rozmaite rzeczy
nie będziesz się z nią umawiał na randki.

Podstawowa zasada: randki są dla kobiet z którymi już sypiam, jako specjalna nagroda za pewne rzeczy, za odpowiednie zachowanie, a nie na zasadzie aby jej zaimponować swoimi pieniędzmi, pozycją, znajomościami, samochodem itd. Ja tego nie muszę robić, bo ja już jestem takim rodzajem człowieka, takim rodzajem mężczyzny, który potrafi w niej wywoływać odpowiednie stany.

Wiemy jak kłaść cegły i jak je ze sobą łączyć. Teraz na wyższym poziomie, to są rozmaite patterny. Patterny są to odpowiednie wzorce językowe, które gdy je mówisz, mają na celu wywołanie odpowiednich stanów emocjonalnych.

W jaki sposób tworzyć wzorce językowe, które wywołają w niej odpowiedni stan?

Jaki stan byście chcieli wywołać w kobiecie? Zaufanie. Na początek. Bardzo dobry początek ;-)

zaufanie
Przypomnij sobie jak to jest gdy komuś ufałeś, gdy spotykasz osobę, której ufasz? Jakie są elementy składowe tego stanu?
1.Bezpieczeństwo. Czujesz się bezpiecznie z tą osobą. (to są automatycznie polecenia, które będziesz ukrywał w strukturze tego patternu! Co jeszcze składa się na zaufanie?)
2.Szczerość. Wiesz, że możesz sobie pozwolić na szczerość wobec tej osoby. (Chcemy być koneserami ludzkich emocji! Co takiego się dzieje, kiedy zaczynasz przeżywać różne fajne stany? Gdyż to ułatwi ci robienie plastycznych opisów różnych stanów. Co jest jeszcze składową stanu zaufania?)
3.Otwartość. Zaczynasz być otwarta.
4.Wspólne doświadczenia. Albo przeżyłaś albo zaczynasz mieć ochotę przeżyć z tą osobą rozmaite fajne wspólne doświadczenia.

Można jeszcze wymyślić parę innych składowych. Jak to teraz ująć w elegancki pattern? W elegancki wzorzec?

W trakcie rozmowy o rozmaitych sprawach mogę przejść do tematu zaufania:
„jak to jest, że niektórym ludziom np. wcale nie można zaufać (kotwiczę na jej chłopaka) a inni ludzie automatycznie wzbudzają w tobie zaufanie. Po prostu patrzysz na tą osobę i z jakichś tajemniczych względów czujesz się całkowicie bezpiecznie i im dłużej przebywasz z tą osobą, wiesz, że możesz sobie pozwolić na to, aby być wobec niej absolutnie szczerym, tak że w którymś momencie zaczynasz być otwarta na nowe doświadczenia, na to, co się może przytrafić z tą osobą, masz ochotę z nią przeżyć jakieś wspólne doświadczenia, ze mną, tak jest ;-) (łączę to na siebie) że uważam, że takie chwile są rzeczywiście bardzo cenne i tacy ludzie którym możesz naprawdę zaufać, jest to coś, na co trzeba zwracać szczególną uwagę”

Czy to jest jasne i zrozumiałe, co ja tutaj przed chwilą zrobiłem? Wziąłem kilka składowych i w trakcie normalnej zwykłej rozmowy, poruszania zwykłych tematów, zacząłem mówić, jak to jest, gdy zaczynasz komuś ufać. Co ona musi zrobić w swojej głowie słuchając tego?

Kotwice to jest coś takiego, że możesz dany stan zakotwiczyć na jakiś bodziec, i potem wywoływać bez powtarzania patternów. To jest taka wredna NLP-owska sztuczka, ażeby sobie oszczędzić języka i automatycznie wywoływać później te same stany. Można to zrobić na kilka rozmaitych sposobów. Ja lubię różne rozmaite fajne stany kotwiczyć na siebie.

Rozmawiasz z nią na dowolny temat, z którego potem przechodzisz na dowolny użyteczny temat, np. od tematu grafiki komputerowej do zaufania:
„to ciekawe, czasami są rzeczywiście eksperci od grafiki komputerowej, ludzie, którzy się rzeczywiście znają. I możesz im zaufać. To jest trochę coś innego jak ludzie, którym w ogóle nie można zaufać. I ostatnio zastanawiałem się nad tym, jak to jest, że spotykasz kogoś i od razu czujesz, że możesz mu zaufać...”
To są dwa tematy całkowicie odrębne, natomiast można przejść z jednego w drugi.

Czy nie sądzicie, że to jest naprawdę wredne?

Procedura tworzenia patternu:
Myślisz:
1.jaki stan chcesz wywołać
2.jakie są składowe tego stanu, co musi w tym być
3.robisz opis tego stanu – w momencie gdy robisz opis, co się dzieje w jej głowie? Ona musi przywołać swoje własne doświadczenia. Ja mówię o takich sprawach jak zaufanie po to, aby ona przywołała swoje własne doświadczenia! Nie mówię o obrzydliwościach miesiączki dla kobiet, bo na cholerę mi to, ja mówię o takich sytuacjach, gdy ona czuje do kogoś zaufanie. Mogą zdarzyć się dwie sytuacje:
a.ona kiwa głową i mówi: tak, tak, tak, to jest dokładnie w ten sposób
b.albo poprawia mnie - nie, nie, nie - to nie jest tak, że ja sobie pozwalam na szczerość, ja wtedy zaczynam myśleć o tej osobie, że to jest ktoś szczególny. A ja mówię: „tak, zgadza się. Wtedy, gdy zaczynasz myśleć o tej osobie, że to jest ktoś szczególny” (używasz wtedy dokładnie jej sformułowań, zaczynasz używać jej słów kluczowych albo słów transowych – takich słów, które są dla niej ważne i powtarzasz je łącząc je z sobą.

Komplementy jak poderwać dziewczyne i zawładnąć jej umysłem / Lekcja 13

Komplementy:
„przepraszam, ale muszę pani coś powiedzieć. (pauza) ma pani absolutnie fantastyczną bluzeczkę”

Tak jak podchodziłem do nieznajomych kobiet i mówiłem im komplementy, to przy piątej lasce poczułem się jak taki macho. To jest taki fajny rush. Dla osób które mają problemy z nieśmiałością, robienie czegoś takiego to jest ekwiwalent skoku na bungee przy czym jest znacznie bardziej bezpieczne. To jest taki fajny kop adrenaliny – robisz coś fajnego dla siebie, robisz coś fajnego dla dziewczyny. Czasami moja kobieta przychodzi i mówi do mnie: jakiś facet mnie podrywał albo jakiś facet mnie skomplementował i cała jest rozpromieniona. To naprawdę im sprawia przyjemność.

Jeżeli podchodzisz do dziewczyny, która jest generalnie w kiepskim stanie, to ty musisz sobie zadać pytanie, czy masz ochotę się męczyć z wyciąganiem jej z tego stanu i przechodzeniem do jakiegoś fajniejszego stanu.
Jeżeli jest wyłącznie zamyślona, a nie wkurzona, to robisz pacing – potwierdzenie bieżącej rzeczywistości:
„Przepraszam bardzo, widzę że pani jest mocno zamyślona i myśli pani o rozmaitych sprawach ale po prostu musiałem do pani podejść i powiedzieć, że wygląda pani niezwykle atrakcyjnie w tym (czymś tam)”

Jeżeli komplementujesz ubiór kobiety, to nie komplementuj ubioru, ale to jak ona w tym czymś wygląda. To jest bardzo ważna różnica.

Inaczej kobieta odbierze:
„ma pani bardzo ładną sukienkę”
a inaczej:
„wygląda pani niezwykle atrakcyjnie w tej sukience”

Drugi komplement mówi o niej w jej ubiorze, a nie bezpośrednio o jej samym ubiorze, dlatego działa o wiele bardziej skutecznie

„naprawdę, to bardzo rzadkie połączenie, aby osoba w tak młodym wieku...”
Czy to jest banalny komplement? To wcale nie jest banalny komplement, to jest coś czego ona zbyt często nie słyszy.

Facet zaczepiony przez kobiety zbierające datki:
nie przepuścimy pana, nie przepuścimy
ależ ja wcale nie będę uciekał.
(one coś tam gadają)
a niech pani wyobrazi sobie, że zaczepia pani kogoś niesamowitego, jakiegoś niesamowitego mężczyznę, który powoduje w pani niesamowitą intrygę
czy to jest jakaś propozycja?
myślę, że nie miałaby pani odwagi, by moją propozycję przyjąć. Dziękuję (i idzie dalej)
Lepiej byłoby poczekać jak ona zareaguje na te teksty.

Kto stwierdził, że się fajnie bawił przy komplementowaniu kobiet?

Absolutną podstawą jest postawa. Moim zdaniem postawa, sposób w jaki podchodzisz do całego zagadnienia, to rzecz najważniejsza z całego NLS-u. Po cholerę ci znajomość patternów, różnych wzorców, jeżeli nie postawy, nie masz w sobie tego stanu, który ci umożliwia podejście do kobiety i mieć z tego fun, mieć z tego zabawę.

Bohaterem dzisiejszego dnia jest Mirek, który stwierdził, że to było przejebane, bo w momencie kiedy podchodził do laski to on się robił malutki a ona duża. Jaka to jest informacja, jeżeli w tym momencie część z was ma jeszcze poczucie, że nie ma z tego zabawy? Jaka to jest informacja? Że robisz bardzo dobrze coś, co sprawia, że czujesz się bardzo kiepsko na ten temat! Jeżeli to co robisz teraz, sprawia że nie daje ci funu, nie daje ci zabawy, to oznacza, że robisz bardzo dobrze coś, co sprawia, że nie czujesz się dobrze na ten temat. I jaka z tego wynika informacja? Jak to zmienić? Potrzebujesz czegoś nowego, potrzebujesz to zmienić! I nagle został zaczepiony przez dwie kobiety naraz, ale uciekł. Tylko dlatego że nie wiedział co dalej robić ;-) Niech pani zaczeka, zrobię jeszcze jedno wyrażenie transowe ;-) Muszę zadzwonić jeszcze do moich trenerów, ażeby mi powiedzieli, o czym dalej mam z wami rozmawiać ;-)

Na poważnie: nie wiem czy was stać, na to, żeby inwestować tyle czasu, energii i pieniędzy w zasilanie się co jakiś czas. Szkoda twojego czasu, energii i pieniędzy, żebyś nie doprowadził się do takiego stanu, że opanowałeś dobrze jedną umiejętność.
Kto z was ma zabawę, fun, kiedy podchodzi do pięknej dziewczyny?
Co ci to daje, jak do niej podchodzisz?
Najpiękniejsze uczucie jest wtedy, kiedy się zaczyna budować jakaś więź, jest to wyczekiwanie, reakcja u niej. To bardzo przyjemne uczucie, kiedy coś się zaczyna nawiązywać, kiedy jest jakieś niedopowiedzenie w tym czekaniu.

A jak było gdy robiłeś to po raz pierwszy, drugi?
Jednym z moich gorszych razów był wczorajszy pierwszy, kiedy musiałem się po prostu zmusić, ażeby podejść do laski i powiedzieć do niej dwa słowa.
OK., a ile razów minęło od tego pierwszego razu, do momentu, kiedy zacząłeś czuć, że to jest fun, że to jest fajna zabawa?
Czasem mam jeszcze opory, czasem laski uciekają co jest nieprzyjemne.

Opory to są rzeczy ludzkie i zupełnie naturalne. Nawet mistrzowie je miewają. W momencie kiedy jesteś cyborgiem, podchodzisz i mówisz: „astalavista baby ;-)” to już nie jesteś człowiekiem. Człowiek jest tak skonstruowany, że czuje emocje. I ten stan takiej lekkiej niepewności może stać się dla ciebie takim źródłem energii i zabawy.

Bo właśnie jak odpowiedział jeden z aktorów zapytany, co on robi z tremą (bo większość ludzi jak ma wystąpić publicznie, jest zżeranych przez tremę). On mówi: Używaj tremy jako motora. Miałem w życiu dwa występy (to był aktor teatralny) gdy miałem totalną, absolutną klapę. Raz byłem nawalony i miałem problemy z dykcją, a drugi raz to występowałem po raz dwatysiące któryś tam, po prostu poczułem od samego początku że mi to zwisa – znam wszystko od samego początku, każdą głoskę, kiedy wdech, kiedy wydech i wiedziałem, kiedy mam być na której desce, na którym metrze i kiedy to przedstawienie się zaczęło, to była absolutna, największa klapa.

Bo ten stan, który się pojawia, co ona zrobi? Czy ona ucieknie z krzykiem?, jest dla ciebie tak naprawdę źródłem prawdziwej zabawy.

Od momentu, który dzieli przełamanie pewnej bariery do momentu, kiedy zaczyna to być dla ciebie taka niewiarygodna, taka Indiano-Jonesowska przygoda to jest może 2, 5, 10, 20 razy. 20? Jeszcze nie spotkałem kogoś, komu zajęłoby to 20 razy. Przeważnie jest to parę powtórzeń. Gdy się uczysz doświadczalnie, że to nie jest nic strasznego.

Mam dla was propozycję wstąpienia do bardzo ekskluzywnego klubu. Ten klub nosi nazwę: „Sprawdźmy co się stanie ;-)”. I chciałbym abyście wstąpili do tego klubu i robiąc różne rzeczy po prostu sprawdzali co się stanie. Co się będzie dalej działo? Jest to bardzo fajny klub, ponieważ członkostwo w nim, dożywotnie zresztą, daje ogromną masę przywilejów. Ma takie mianowicie przywileje, że człowiek się z wielką łatwością i wielką przyjemnością uczy różnych rzeczy. Gdy podchodzisz do super atrakcyjnej dziewczyny, to zamiast myśleć: muszę ją wydymać, muszę ją wydymać, muszę ją wydymać! A co będzie jak jej nie wydymam? To ona pewnie rozpowie o tym wszystkim swoim koleżankom i każda pochwa we Wszechświecie zatrzaśnie się przede mną i będę już samotny do końca życia! Zamiast takich rzeczy po prostu wchodzisz do klubu „Sprawdźmy co się stanie” – sprawdźmy jak ona na to zareaguje! Sprawdźmy, co się stanie, jeżeli ja ujmę komplement w ten sposób, a jeżeli ujmę w trochę inny sposób? Ciekawe jaka wtedy będzie jej reakcja? I wtedy rzeczywiście zarówno robienie NLS jak i robienie mnóstwa innych rzeczy zaczyna być zabawą, zaczyna być przyjemne, czymś co jest bezpiecznym ekwiwalentem skoków ze spadochronem. Tutaj nie ryzykujesz, że spadochron ci się nie otworzy. Jeżeli to jest dla ciebie przeszkoda, to przejście przez nią daje ci takiego samego fajnego kopa adrenalinowego jak skok ze spadochronem lub skok na bungee. Tylko tutaj nie ryzykujesz ani zdrowiem ani życiem. Chyba że to zrobisz w ciemnym przejściu o godzinie pierwszej w nocy a ona się okaże mistrzynią karate z lekką paranoją, atakującą wszystkich mężczyzn, którzy są w jej otoczeniu. Wtedy lepiej ostrożnie.

Czy macie jeszcze jakieś pytania / komentarze odnośnie samego podchodzenia do kobiet?

Jeżeli podchodzisz do babki w nocy po to, aby zagadać, są znacznie większe szanse, że ona będzie wystraszona, są one znacznie większe niż w dzień. Kobiety też mają swoje lęki i obawy. W momencie, kiedy facet do niej podchodzi, to niekoniecznie musi to być odrzucenie – może to być po prostu wystraszenie. Nie wiadomo – ona nie wie kim ty jesteś, nie wie czy za moment nie przyłożysz jej noża do brzucha i nie zażądasz pieniędzy, stąd też może być taka reakcja – niekoniecznie cię odrzuciła, ona mogła się po prostu wystraszyć! Być może jesteś pierwszym mężczyzną, który do niej podszedł i powiedział jej komplement w ten sposób, i pięć minut później będzie: jaka ja jestem głupia! Taki miły i sympatyczny facet do mnie podszedł, a ja go wystraszyłam. Z reguły tak jest.

Pozycja ciała jak podchodzisz. Jeden gostek podnosił trochę rękę i czuł się pewniej.
Generalnie ważne jest, ażeby była to pozycja komfortowa dla ciebie. Normalna. Jeżeli ćwiczysz yogę, i komfortową pozycją jest dla ciebie „kwiat lotosu”, to jednak nie robisz tego ;-) Generalnie w momencie gdy masz ręce schowane w kieszeni to trudno ci jest gestykulować. Trudno ci robić gesty kotwiczące różne stany na siebie. Ja generalnie lubię gestykulować. Wyobraź sobie gdy stoisz i mówisz:
„wiesz jak to jest, gdy spotykasz kogoś, kto cię naprawdę interesuje i gdy patrzysz na tego mężczyznę”
tu nie chodzi o to, abyś gestykulował jakbyś kierował ruchem samolotów na lotnisku, tylko robisz normalne, lekkie, naturalne ruchy – coś co się robi w normalnej rozmowie
„i czujesz tą więź, która jest pomiędzy tobą a tą osobą”
Ja tylko staram się wyłącznie lepiej jej wyjaśnić to o czym ja mówię. Pozornie. Bo w rzeczywistości wywołuję w niej odpowiednie stany i kojarzę je ze sobą. Ręce włożone w kieszenie to nie jest najlepszy pomysł. Będzie jeszcze o mowie ciała.